Artykuł sponsorowany
Jak przygotować działający obiekt użytkowy do czyszczenia wentylacji i czego oczekiwać po inspekcji

W działającym obiekcie użyteczności publicznej lub przemysłowym nagle pojawia się zaduch, widoczny pył osiadający na meblach oraz nierówny nawiew powietrza. Dzieje się tak, mimo że filtry w centrali wentylacyjnej pracują bez zarzutu i podlegają regularnej wymianie. Takie symptomy zazwyczaj wskazują na nagromadzenie zanieczyszczeń głęboko wewnątrz instalacji. Problem ten rzadko wynika wyłącznie z nieodpowiednich ustawień samego urządzenia. Nieprzyjemne zapachy stęchlizny wydobywające się bezpośrednio z kratek nawiewnych oraz wyraźny spadek odczuwalnego przepływu powietrza stanowią twarde dowody na fizyczną blokadę w przewodach. Niestety filtry zatrzymują jedynie część cząstek na wejściu układu, podczas gdy reszta osiada na ściankach przez lata eksploatacji. Warstwa brudu pokrywająca wnętrze przewodów ogranicza przepustowość układu i szybko staje się doskonałym środowiskiem do namnażania wtórnych zanieczyszczeń. Użytkownicy budynku często zgłaszają wtedy podrażnienie błon śluzowych, a w skrajnych przypadkach w okolicach kratek pojawiają się widoczne wykwity pleśni.
Przeczytaj również: W każdej dziedzinie przemysłu proponowane są odpowiednie maszyny
Dlaczego objawy zabrudzonej wentylacji różnią się w zależności od specyfiki obiektu?
Skutki niedrożnej instalacji mają zupełnie inny ciężar gatunkowy w zależności od przeznaczenia i specyfiki technicznej budynku. W hotelu podobne problemy przekładają się natychmiast na dyskomfort przebywających tam gości. Zabrudzone przewody diametralnie obniżają jakość powietrza w pokojach oraz strefach wspólnych, co często prowokuje oficjalne skargi. Utrzymanie odpowiednich parametrów mikroklimatu w obiektach noclegowych determinuje rynkową renomę miejsca, zwłaszcza że ludzie przebywają w takich przestrzeniach przez wiele godzin. Spadek obłożenia bywa bezpośrednim wynikiem zaniedbań w tym wrażliwym obszarze.
Przeczytaj również: Szlifierki
W banku, nowoczesnym biurowcu lub urzędzie te same symptomy uderzają przede wszystkim w ergonomię poszczególnych stanowisk. Duszność i nierównomierna cyrkulacja powietrza powodują szybkie zmęczenie, bóle głowy oraz dekoncentrację personelu. Spadek produktywności pracowników to jednak tylko jeden wymiar problemu. Zarządcy takich przestrzeni muszą sprostać surowym wymogom Kodeksu pracy, które nakładają obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków sanitarnych. W miejscach intensywnej obsługi interesantów zapach stęchlizny wpływa negatywnie na wizerunek placówki.
Przeczytaj również: Precyzyjne grawerki CNC
Zakład produkcyjny mierzy się z jeszcze większym ryzykiem. Zabrudzona infrastruktura wentylacyjna zagraża tu bezpośrednio ciągłości procesów technologicznych. W branży spożywczej, farmaceutycznej czy elektronicznej nawiewanie zanieczyszczonego powietrza grozi skażeniem całej partii wytwarzanych produktów. Nawet chwilowe zaburzenia cyrkulacji mogą wymusić kosztowne przerwy techniczne i wstrzymanie linii montażowych. Odpowiednie procedury higieniczne muszą tu ściśle współgrać z rygorystycznymi przepisami BHP dotyczącymi ochrony zdrowia załogi.
Jak przygotować budynek do inspekcji i oceny stanu instalacji?
Rozpoczęcie jakichkolwiek prac wewnątrz czynnego budynku wymaga precyzyjnego planowania logistycznego. Chociaż czyszczenie kanałów wentylacyjnych w domu opiera się na zbliżonych zjawiskach fizycznych, w dużych obiektach komercyjnych skala wyzwań narzuca inne podejście. Przed przyjazdem ekipy technicznej zarządca musi zagwarantować swobodny dostęp do central, szaf sterowniczych oraz wszystkich punktów rewizyjnych na poszczególnych kondygnacjach. Norma PN-EN 12097 jasno określa wymagania dotyczące rozmieszczenia klap rewizyjnych i kształtek wyczystnych. Elementy te pozwalają na bezinwazyjne wprowadzenie specjalistycznych szczotek oraz maszyn ssących do wnętrza układu.
Strefy robocze podlegają ścisłemu zabezpieczeniu przed rozpoczęciem właściwych działań. Przestrzeń wokół kratek osłania się grubą folią, a czułe urządzenia elektroniczne przenosi lub szczelnie przykrywa. Prawidłowe odizolowanie obszaru roboczego zapobiega rozprzestrzenianiu się wzbijanego pyłu w strefach czystych. Wyznaczenie stałego koordynatora ze strony obiektu pozwala na bieżące uzgadnianie harmonogramu i całkowitą minimalizację zakłóceń.
Sama inspekcja startuje od dokładnej oceny wizualnej całego systemu. Technicy wprowadzają do wnętrza przewodów kamery inspekcyjne lub samojezdne roboty. Obraz z wnętrza instalacji ułatwia mapowanie najgrubszych złogów brudu oraz lokalizowanie ewentualnych uszkodzeń mechanicznych. Na podstawie tych nagrań specjaliści dobierają optymalną metodę szczotkowania. Ogląd sytuacji pozwala również podjąć trafną decyzję o ewentualnym pobraniu próbek do zaawansowanych badań mikrobiologicznych.
Samo mechaniczne usunięcie warstwy kurzu wystarcza wyłącznie wtedy, gdy inspekcja wyklucza obecność aktywnych kolonii mikroorganizmów. Wytyczne określone w normie PN-EN 15780 skupiają się na procedurach oceny oraz utrzymania odpowiednich klas czystości w różnych typach budynków. Regularne kontrole stanu instalacji pozwalają skutecznie zapobiegać trwałemu zagnieżdżeniu się patogenów. Jeśli wyniki pomiarów wykazują rozwój bakterii lub grzybów, proces należy bezwzględnie rozszerzyć. W takich sytuacjach stosuje się dezynfekcję metodą zamgławiania z użyciem preparatów posiadających aktualny atest higieniczny PZH, wydany dla konkretnego środka biobójczego. Specjalistyczne usługi w tym zakresie od 1993 roku realizuje białostocka firma Ventmax. Przedsiębiorstwo to wykorzystuje zaawansowaną fińską technologię LIFA AIR, dobierając zakres czyszczenia, dezynfekcji i montażu klap rewizyjnych do rzeczywistego stopnia zanieczyszczenia przewodów w diagnozowanym zakładzie.



